Czy Sebastian Bourdais znajdzie zatrudnienie w Formule 1 czy powróci do Stanów Zjednoczonych, nie wiadomo. Na to drugie szanse są coraz mniejsze, tymczasem na oficjalnej stronie Toro Rosso dokonano uaktualnienia. W tej chwili strona podaje, że kierowcami Toro Rosso są Sebastian Buemi i Sebastien Bourdais! Ciekawe, czy to tylko zaniedbanie webmasterówm którzy tylko częściowo uaktualnili stronę, czy też fakt, że w sumie Bourdais pozostaje nadal kierowcą Toro Rosso?
Nie od dziś wiadomo, że przyjście do zespołu dwóch nowych kierowców w jednym roku działa destabilizująco na zespół i może prowadzić do pogorszenia wyników. Do tego w Formule 1 nie można dopuścić!
Bourdais przez pewien okres czasu zastanawiał się, czy nie wrócić na Nowy Kontynent, gdzie go czekała pewna robota. Teraz ta się oddala, a zespół oficjalnie twierdzi, że na Bourdaisa nie ma pieniędzy. Trzeba przyznać, że to mógł być dobry sposób na zmuszenie Bourdaisa do większego wysiłku w pozyskanie lepszych sponsorów. Przecież on jest tak popularny we Francji, że nie powinno być z tym problemu.
Na miejsce w bolidzie Toro Rosso jest kilku innych kandydatów. Prócz Sato wymienia się jeszcze siostrzeńca tragicznie zmarłego Ayrtona, Bruno Sennę oraz związanego z wycofującą się Hondą Jamesona Buttona.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź