
Pomimo hańby jaką okrył F1, były boss Renault sam czuje się pokrzywdzony i nie wyklucza podjęcia działań prawnych w swojej obronie. Briatore opowiada też o swoich planach na przyszłość.
Flavio Briatore musi trzymać się z dala od Formuły 1. Nie wolno mu prowadzić żadnych kierwców ani wkraczać na teren podlegający jurysdykcji FIA. Dla 59-cio letniego Włocha oznacza to dużo mniejsze zarobki. Znany z charakteru Briatore może to potraktować raczej jako straty.
Były szef Piqueta powiedział na łamach La Gazetta Delo Sport, iż czuje się pokrzywdzony pomówieniami, w których jest oskarżany o ustawienie wyścigu o Grand Prix Singapuru w 2008 roku. W związku z tym rozważa pozwanie Federacji Sportów Samochodowych (FIA) do sądu, a także stworzenie alternatywnej dla F1 serii wyścigowej.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź