Jak donosi niemiecki magazyn Auto Motor und Sport wśród zespołów w F1 tylko BMW-Sauber i McLaren Mercedes mają kilkuletni plan rozwoju Systemu Odzyzkiwania Energii Kinetycznej. Jak donosi prasa zespół Ferrari boryka się z problemami dotyczącymi KERS i jego twórcy, firmy Magnetti-Marelli. Prawdopodobnie z usług firmy Magnetti-Marelli korzystają także Renault i Toyota. Ta ostatnia przyznała pod koniec ubiegłęgo sezonu, że jest mało prawdopodobne by rozpoczęli sezon z KERS.
Wprowadzenie KERS po Grand Prix Australii będzie bardzo trudne ze względu na zakaz testów podczas sezonu. Klienici Ferrari i Renault, czyli odpowiednio Toro Rosso i Red Bull wierzą w swoich partnerów.
Jedynym zespołem samodzielnie pracującym nad KERS jest Williams, który w KERS zdecydował się na wykorzystanie koła zamachowego zamiast akumulatorów chemicznych. Niestety napotkali ostatnio trudności technologiczne i rozwój ich KERS znacznie zwolnił bieg.
KERS to najbardziej kontrowersyjny z zapisów w zmianach na przyszły sezon. Jest to bardzo drogi i nowatorski system, który wiele kosztuje i wcale nie ma pewności, czy jego rozwój przyniesie jakiekolwiek korzyści poza sportami motorowymi.
Wizerunek jaki ostatnio Formuła 1 buduje wokół siebie ma sugerować przyjazność dla planety. KERS miał być w zamierzeniach proekologicznym systemem nie działającym na szkodę Planety. Czysta energia w KERS i nieekologiczne akumulatory wywołały ostatnio niepokój Maxa Mosleya, który wystosował już odpowiedni list do władz FOTA w celu zakazania rozwiązania opartego na chemicznych akumulatorach.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź