To były kwalifikacje dłuższe niż większość wyścigów. Przez prawie trzy godziny kierowcy, organizatorzy i kibice musieli zmagać się z padającym ustawicznie deszczem, który krzyżował plany od samego rana. Ostatecznie, po dramatycznych, deszczowych i długich kwalifikacjach Pole position zajął faworyt gospodarzy, Rubens Barrichello. Robert Kubica pojechał bardzo dobrze i do wyścigu przystąpi z ósmej lokaty.
Na ciekawe sytuacje podczas kwalifikacji do Grand Prix nie trzeba było długo czekać. Czerwona flaga zosała wqywieszona po zaledwie 4 minutach za sprawą złych warunków atmosferycznych. Najpierw Fernando Alonso omal nie rozbił bolidu, a w chwilę potem w poprzek toru zatrzymał się Giancarlo Fisichella. Włoch zgasił silnik, a następnie wysiadł z bolidu godząc się zarazem z kolejnym nieudanym startem.
Po wznowieniu na jaw wyszło, iż bolidy zespołu Williams zostały znakomicie przygotowane. Oboje kierowców wzajemnie poprawiało własne czasy raz za razem wskakując na pozycję lidera. Kubica radził sobie całkiem nieźle, w przeciwieństwie do Heidfelda, który odpadł już po pierwszej rundzie kwalifikacji. Jego los podzielili Hamilton, Kovalainen, Fisichella i ...Vettel!
Druga część kwalifikacji również nie odbyła się płynnie. A może odbyła, wkońcu wszystko tam płynęło... W każdym razie była przerywana przez sędziów, którzy nie pozwalali na jazdę w tak złych warunkach.
To Luzzi był tym, który spowodował zatrzymanie drugiej części po raz pierwszy. Na jednym z zakrętów jego bolid doznał aquaplanningu i Włoch rozbił się o mur. Wówczas nastąpiła prawie 45-minutowa przerwa. Alan van der Merwe w samochodzie medycznym co 15 minut okrążał tor tylko po to, by stwierdzić, że warunki są zbyt niebezpieczne i sesja nie powinna zostać wznowiona.
Po drugiej części odpadł lider klasyfikacji generalnej oraz debiutant Kamui Kobayashi i inni (Grosjean, Alguersuari).
Do końca pozostała ostatnia, zaledwie 10-minutowa część kwalifikacji. Jak się okazało, była ona najdłuższa w historii F1 - ponownie, za sprawą mocno padającego deszczu. Wyniki nieustannie ulegały przetasowaniu. Przez kilka chwil pozycję lidera utrzymywał Robert Kubica. Ostatecznie
Polak zajął ósmą lokatę, a zwyciężył Barrichello przed Webberem i Sutilem.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź