Dziś rada FIA w Paryżu wybrała stosunkiem głosów 135-49 następcę Maxa Mosleya. Funkcję prezydenta FIA przez kolejne cztery lata będzie pełnił były szef Scuderii Ferrari, Jean Todt. To zła wiadomość dla fanów.
Todt, pomimo wielu zasług jakie się mu przypisuje uważany jest za kontynuatora polityki Mosleya. W komentarzach, na wielu forach internetowych dawało się odczuć, iż ludzie na prezydenta chcą Fina Ari Vatanena. Nawet były zespół Todta poparł dziś Vatanena, który podobnie jak prezydent Barack Obama lansował się hasłem Yes, we can!.
Mosley kierował FIA nieprzerwanie od 1993 roku.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź