Robert Kubica pomniejsza znaczenie swoich osiągnięć w 2008 roku krótko: wygrana Mistrzostw Świata jest wszystkim co się liczy.
Kubica zaliczył świetny znakomity sezon, ukończył czwarty w klasyfikacji kierowców. Do ostatnich wyścigów liczył się w walce o tytuł. Dzięki niemu BMW zaliczyło pierwsze Pole Position i był pierwszym, który dla BMW wygrał wyścig.
Wielu uznało Roberta za najlepszego zawodnika roku, ale on mówi, że to jest miłe, gdy się jest docenionym, ale wygranie Mistrzostw Świata jest wszystkim co się liczy.
Najlepszym kierowcą jest ten, który zdobywa najwięcej punktów. To jest ważne. Miło jest widzieć, że ludzie widzą co osiągasz, to dobre uczucie..
Znacznie lepszym uczuciem jest zdobycie Mistrzostwa Świata, bowiem to się liczy. Byłoby lepiej dla mnie, gdybym wygrał i ludzie mówili, że nie byłem takim dobrym kierowcą, niż to jest, gdy kończysz czwarty i ludzie mówią, że wykonałeś dobrą robotę.
Kubica i BMW są uznani jako jedni z pretenderów do tytułu w 2009, ale Lubica studzi zapały. Jego zdaniem wraz z nowymi przepisami zmieni się tyle, że trudno jest teraz cokolwiek przewidywać.
Jest za wcześnie, aby sądzić, czy zwyciężymy. Ideałem by byłó, gdybyśmy walczyli o Mistrzostwo do samego końca i zaliczyli lepszy rezultat niż w roku ubiegłym, ale trudno jest przewidzieć.
Następny rok jest wielkim wyzwaniem z tyloma zmianami w przepisach. Musisz mieć szczęście, żeby już na samym początku obrać właściwy kierunek rozwoju.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź