Mercedes dał FIA jasną wskazówkę, że jeśli kara dla zespołu McLaren-Mercedes i Lewisa Hamiltona w głośnej sprawie z Australii będzie surowa to Niemcy wycofają się z Formuły 1!
Kontrowersje narosły wokół całej sprawy w momencie, gdy ujawniono, że Lewis Hamilton i szanowany dyrektor sportowy McLarena - Dave Ryan wprowadzili w błąd sędziów w kwestii jaka miała miejsce w zeszłym miesiącu podczas Grand Prix Autralii w Melbourne.
Broniący tytułu Mistrza Świata F1 kierowca wyprzedził a następnie pozwolił odzyskać pozycję kierowcy Toyoty - Jarno Trullemu, gdy na torze był samochód bezpieczeństwa. Rzekomo chcieli oni doprowadzić do kary dyskwalifikacji dla Włocha, co w efekcie doprowadziłoby do przesunięcia się pozycji Lewisa Hamiltona o jedną pozycję - na trzecie miejsce.
Podczas, gdy pierwotna kara ograniczała się do zdyskwalifikowania Lewisa Hamiltona z wyścigu o Grand Prix Autralii, FIA i Bernie Ecclestone nie mają wątpliwości, że konieczne są kolejne kary dla zespoły McLaren-Mercedes - łącznie z dyskwalifikacją w sezonie 2009.
Wice dyrektor Mercedes-Benz Motorspor - Norbert Haug - wystosował stanowisko w tej sprawie i przekazał podczas Grand Prix Bahrajnu.
Jeśli sytuacja się zmieni, na przykład poprzez nałożenie niewłaściwej kary przez FIA jest możliwe, że przemyślimy nasze odejście. - napisał niemiecki magazyn Focus cytując słowa Dietera Zetsche.
Dwa dni przed posiedzeniem komitetu zdolnego wydać orzeczenie o karze dla zespołu McLaren-Mercedes do obrad przystąpi zarząd Mercedesa, aby przedyskutować swoje wyjście z Formuły 1. Wiadomo, że Mercedes jest bardzo niezadowolony z faktu zmieszania z błotem ich dobrego imienia wskutek tzw. Afery szpiegowskiej sprzed dwóch lat.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź