
Prezes FIA stanowczo odrzucił możliwość wystawienia trzech bolidów przez jeden zespół w przyszłym sezonie Formuły 1. Ferrari, jako zespół z możliwością zatrudnienia praktycznie każdego kierowcy najsilniej naciskało na tę opcję. Jest to niemożliwe ze względu na podpisane już porozumienie Concorde.
Ferrari ma obecnie zakontraktowanych aż czterech kierowców. Kontrakty do 2010 roku włącznie mają obaj obecni kierowcy, Massa i Raikkonen. Dodatkowo zespół podpisał niedawno kontrakt z Giancarlo Fisichellą na starty do końca obecnego sezonu oraz uzgodnił, że Włoch będzie kierowcą testowym w roku 2010. Poza tym zespół z Maranello ma wciąż kontrakt z aktualnym testerem, Markiem Gene. Nie nikną też plotki o przejściu Hiszpana Fernando Alonso do stajni Ferrari. Ta informacja wciąż jednak nie posiada żadnego potwierdzenia. Kolejną opcją jest powrót Schumachera, który nie chce się poddać pomimo dokuczającej mu kontuzji karku. W sumie Scuderia ma w obwodzie aż 6 kierowców i dodatkowy bolid byłby jej na rękę.
To jednak nie wystarczy, aby przekonać Max Mosleya. Zgodnie z podpisanym przez 13 zespołów porozumieniem Concorde w przyszłym sezonie do startu ma przystąpić "tylko" 26 bolidów. Wszelkie zmiany w tej regulacji wiązałyby się ze zmianą porozumienia Concorde, które było wypracowane w takich bólach i o mało nie doprowadziło do rozłamu w F1.
Zespoły McLaren oraz Renault też są zainteresowane wystawieniem trzech bolidów, ale prezes FIA nie spodziewa się jakichkolwiek działań z ich strony na rzecz przeforsowania tego projektu. Prawdopodobnie więc w przyszyłym sezonie na starcie ujrzymy po dwa bolidy z każdego z zespołów.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź