Robert Kubica decydując się na kontrakt z Renault miał na uwadze zapewnienie sobie startów w przyszłym sezonie. W związku z niepewną sytuacją w Toyocie Polak odrzucił możliwość zostania jej kierowcą. Renault wydawało się solidnym partnerem. Dwa tytuły mistrzowskie z Alonso stanowić miały podstawę tej pewności. Jednakże, gdy wczoraj Toyota ogłosiła wycofanie się z F1 sytuacja stała się dramatyczna. Doszło do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia zarządu Renault, podczas którego miała zostać podjęta decyzja o respektowaniu (lub jego braku) dla podpisanego niedawno porozumienia Concorde, które obliguje Renault do pozostania w szeregach zespołów aż do 2012 roku. Sygnał jest jasny - Renault na zebraniu rozważało odejście z Formuły 1!
Wiadomość o wyjściu Toyoty z Formuły 1 była dla wielu szokiem. Emocje sięgnęły zenitu, gdy później - tego samego dnia w mediach pojawiła się wiadomość, że Renault też rozważa swoje wyjście. Wielu odpowiedziało niedowierzaniem, inni pytali: "Co będzie z Kubicą".
Na dzisiejszej konferencji prasowej dyrektor generalny, Carlos Ghosn ujawnił, że decyzję zespołu dotyczącą przyszłości w F1 poznamy dopiero wraz z końcem roku. Tę zaskakującą wiadomość poprzedziło niedawno podpisanie kontraktu z Robertem Kubicą na 2010 rok oraz pozyskanie nowego sponsora - producenta zegarków TWSteel.
W związku z niepewną sytuacją zespołu Renault, agent Kubicy ponownie sięgnął za telefon i szuka nowego zespołu dla Kubicy! Wiadomo na pewno, że Polak byłby zainteresowany startami w McLaren. Niestety główyn rywalem Kubicy do zajęcia fotela kierowcy w stajni z Woking jest mistrz świata z 2007 roku, Kimi Raikkonen. Nie jest bowiem tajemnicą, iż otrzymał on ofertę pracy w McLarenie. Robert nie ma co marzyć o posadzie, jeśli Fin będzie jego rywalem. "Iceman" ma na swoim koncie nie tylko sukcesy, ale także poparcie ze strony szefa zespołu, Martina Whitmarsha oraz jego kierowcy numer 1 - Lewisa Hamiltona. Jedyną nadzieją jest klauzula zabraniająca Raikkonenowi startów w ukochanych rajach samochodowych. Jeśli nie zgodzi się na to, wówczas drzwi do McLarena staną otworem przed Kubicą.
Obecnie w Formule 1 pozostało już tylko trzech producentów samochodowych: Ferrari, McLaren i Renault.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź