
Dziś po raz kolejny doszło do napięć na linii ciała zarządzającego Formułą 1 i organizacją zrzeszającą pięć największych zespołów fabrycznych oraz dwa zespoły z grupy Red Bull i Brawn Grand Prix. Jak donosi portal Autosport.com nad F1 ponownie zawisło widmo rozłamu. Zobacz jak do tego doszło.
Dziś podczas zebrania, na którym miały zostać omówione sprawy techniczne dotyczące nadchodzącego sezonu okazało się, że żaden z przedstawicieli FOTA nie ma prawa głosu. Wiadomość tak rozwścieczyła przedstawicieli FOTA i spowodowała ich wyjście z zebrania.
Jak podaje serwis Autosport.com zespoły zrzeszone w organizacji FOTA nie posiadają prawa głosu, gdyż ich przyjęcie na sezon 2010 jest nadal warunkowe. Stąd też, musieliby oni zaakceptować postanowienia uzgodnione pomiędzy FIA i pozostałymi zespołami startującymi w F1. W związku z brakiem możliwości do zabrania głosu przedstawiciele FOTA opuścili zebranie.
FOTA jest wściekła. Ich zdaniem na mocy porozumienia zawartego w Paryżu kryzys w Formule 1 został oficjalnie zażegnany, a zespoły automatycznie przyjęte do sezonu 2010 na ustalonych wówczas warunkach. Jak się okazuje, niekoniecznie. Jeśli przedstawiciele FOTA nie będą mogli decydować na temat przepisów technicznych dotyczących Formuły 1 w 2010 to zaistniała sytuacja może być wstępem do reanimowania planów na temat stworzenia odrębnej serii wyścigowej.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź