
© schumachergirl1956
Podczas ostatniego Grand Prix Węgier doszło do groźnego wypadku, w wyniku którego kierowca Scuderii został wyeliminowany ze startu w najbliższym wyścigu. Ogłoszono, iż jego następcą na nadchodzące Grand Prix Europy będzie siedmiokrotny mistrz świata. Schumacher dawno już nie jeździł bolidem F1, stąd też wynikła potrzeba przeprowadzenia dodatkowych testów. Jako, że tesy w tym sezonie są ograniczone zwrócono się o specjalne pozwolenie ma wykonanie testów. Red Bull oraz Williams nie wyraziły na to zgody.
Argumentacja Red Bull jest bardzo prosta. Niedawno podlegający pod Red Bull Racing zespół Toro Rosso zwolnił swojego kierowcę, a na jego miejsce przyjął debiutującego w Formule 1 Jaime Alguersuari'ego. Hiszpan nigdy dotąd nie zasiadał w bolidzie F1. Jak się dowiedziałem, zespół wystosował list z prośbą o pozwolenie na przeprowadzenie dodatkowych testów, lecz tej zgody nie uzyskał. W związku z tym uważa, iż na podobne wyróżnienie nie zasługuje nawet siedmiokrotny mistrz świata. Ponadto, zdaniem Christiana Hornera Niemiec, w przeciwieńśtwie do Alguersuari'ego przejechał w swojej karierze na tyle wiele okrążeń, iż nie potrzebuje dodatkowych testów.
Testom sprzeciwiła się również ekipa Williams, która podkreśliła, iż Jaime Alguersuari nie uzyskał podobnego pozwolenia. Oczywiście witamy Michaela bardzo serdecznie, ale wszelkie formy śródsezonowych testów zostały zabronione, co jest uregulowane przez FIA i popierane przez wszystkie zespoły Formuły 1.
Michael przeprowadził testy w Ferrari ustawionym na specyfikację z roku 2007 oraz wyposażonego w opony typu slick jakich używa się podczas zawodów GP2. Na torze w Mugello Niemiec zaliczył 70 okrążeń.
Swoją neutralność wobec sporu zapowiedziała ekipa McLaren, która przyjmie jakąkolwie decyzję FOTA w tej sprawie.
Wyścig o Grand Prix Europy odbędzie się 23 sierpnia na torze w Walencji.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź