To nie koszmar. Zespół Renault F1 zebrał się dziś na nadzwyczajnym posiedzeniu, by omówić swoje ewentualne odejście z Formuły 1. Powodem tego niepokojącego meetingu jest z pewnością dzisiejsze odejście Toyoty ze stawki zespołów F1.
W ciągu ostatniego roku z Formuły 1 odeszły aż 3 fabryczne zespoły. Najpierw odeszła Honda, którą następnie wykupił Brawn. Nie dawno z F1 wycofało się BMW, które zostało sprzedane tajemniczemu koncernowi finansowemu Quadbak. Dziś natomiast wszystkich zszokowała wiadomość o odejściu Toyoty.
Źródła powołujące się na BBC podają, że powodem zebrania dzisiejszego konwentu jest decyzja czy honorować porozumienie Concorde Agreement. Zgodnie ze zobowiązaniem, jakie Renault złożyło, zespół powinien pozostać w Formule 1 minimum do 2013 roku. Podobne zobowiązanie podpisała Toyota, a pomimo tego ogłosiła, iż wycofuje się ze startów. Obecnie FIA rozpoczęło czynności, które mają określić, czy japoński koncern nie złamał tego porozumienia.
O odejściu Renault spekuluje się już od 2008 roku. Koncern podobno tylko czeka na stosowną ku temu okazję. Odejście Toyoty dałoby francuskiemu koncernowi alibi.
To złe wieści dla Roberta Kubicy. Polak dopiero co podpisał z Renault kontrakt na przyszły sezon. Jeśli zespół wycofa się, to on sam pozostanie na lodzie.
W związku z ostatnią aferą szpiegowską, pozycja Renault została mocno osłabiona. Crash-Gate kosztowało go trochę złej sławy, a ponadto stało się przyczyną odejścia dwóch sponsorów, w tym głównego - ING. Na pocieszenie pozostaje fakt, że zespół niedawno podpisał umowę z nowym sponsorem, producentem zegarków TW Steel.
Decyzja już zapadła, ale obejmuje ją klauzula tajności. Zostanie ona ogłoszona prawdopodobnie jutro na specjalnie zwołanej konferencji.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź