
Renault przekazało informację, iż zamierza powrócić do wykorzystywania tego systemu podczas zbliżającego się Grand Prix Włoch. Decyzję tę można uznać za dość dziwną, bowiem w Monza nie ma wiele miejsc do hamowania i system nie będzie się ładował do pełna.
Podobnie do zespołu BMW Sauber Renault porzuciło kosztowny system odzyskiwania energii tuż po Grand Prix Hiszpanii. Powodem tej decyzji był brak przewagi z zamontowania tego systemu. Teraz, po kilku wygranych zespołów korzystających z KERS francuski zespół postanowił zrewidować swe stanowisko i ogłosił powrót do KERS.
Monza to jeden z najszybszych torów w Formule 1 i dyrektor inżynierów Pat Symonds widzi kilka szans na zdobycie przewagi.
Dzięki użyciu KERS na Monza można będzie uzyskać czas lepszy o około 0.25 sekundy. Dodatkowym plusem systemu jest możliwość jaką daje jego naładowanie do pełna tuż przed okrążeniem pomiarowym podczas kwalifikacji do wyścigu. Drugą sprawą jest przewaga, jaką system daje podczas startu wyścigu. Na Monzy, gdzie jest długa i szeroka prosta KERS może pozwolić uzyskać kilka pozycji już na starcie. Kolejną rzeczą jest przewaga podczas wyścigu. KERS daje możliwość wyprzedzania, a także zwiększa szansę na obronę przed wyprzedzeniem. Łącząc te trzy elementy okazuje się, że KERS jest wart zastosowania.
Na wyścig we Włoszech Renault przygotuje nowy pakiet aerodynamiczny, który będzie cechował mniejszy docisk aerodynamiczny. To z kolei pozwoli na uzyskiwanie większych prędkości. Wygląda więc na to, że Renault szykuje na Monzę pewną niespodziankę.
Druga część poprzedniego sezonu F1 należała do Fernando Alonso, który zdobył podczas tego okresu więcej punktów niż czołówka klasyfikacji generalnej sezonu. Czyżby sytuacja miałą się powtórzyć?
Jeśli KERS będzie dawał przewagę w zespole Renault, to dziwi dlaczego nie miałby jej dawać BMW. W końcu wiadomym jest fakt, iż ich KERS należał do najbardziej zaawansowanych konstrukcji.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź