
© Jose A. Herran
Sebastian Vettel wystartuje do niedzielnego wyścigu z pierwszego pola startowego. Aktualny lider klasyfikacji generalnej musi się zadowolić drugim polem. Robert Kubica pojechał znakomite kwalifikacje. Na trzecią część został zatankowany najmocniej z całej czołówki i w finalnej sesji zajął ostatnie, dziesiąte miejsce. Wynik ten daje nadzieję Polakowi na walkę o punkty podczas jutrzejszego Grand Prix Turcji na torze w Istambule.
Część pierwsza kwalifikacji nie obyła się od nispodzianki. Z rywalizacji odpadł aktualny Mistrz Świata. Lewis Hamilton nie był w stanie osiągnąć dobrego rezultatu i zajął odległe, 15. miejsce, które nie dało mu awansu do następnej sesji. To z pewnością było wielkim rozczarowaniem dla jego fanów. Bolidy McLaren w tym sezonie jeżdżą powoli. Dla Brytyjczyka to już druga z rzędu taka sesja. Podczas poprzedniego Grand Prix Monako również nie zdołał się zakwalifikować do 2. sesji.
Na tym etapie z rywalizacji odpadli Hamilton, obaj kierowcy Toro Rosso, G. C. Fischicella i Nelson Piquet.
Druga część kwalifikacji znana jest z prostej taktyki jaką obierają zespoły. Trzeba zatankować samochód jak najmniejszą ilością paliwa i wykręcić najlepszy czas. Tutaj nie ma miejsca na strategię i dlatego wyniki z drugiej sesji świadczą najlepiej o formie zespołów i kierowców.
To była dobra sesja w wykonaniu Roberta Kubicy, który przez chwilę miał nawet piąty czas! Lecz to się zmieniło i w ostatnich chwilach drugiej części kwalifikacji został zepchnięty na 10. miejsce. Na szczęście awansował dalej. Mniej szczęścia miał natomiast Nick Heidfeld, któremu się ta sztuka nie udała.
Najlepszy rezultat podczas trzeciej sesji uzyskał po raz drugi Niemiec, Sebastian Vettel.
Na tym etapie kwalifikacji z dalszej rywalizacji odpadli: Adrian Sutil, Heikki Kovalainen, ,Timo Glock, Kazuki Nakajima i wspomniany wcześniej partner Kubicy z zespołu BMW.
Finałowa sesja kwalifikacyjna ubiegła pod znakiem dominacji dwóch zespołów: Brawn-GP oraz Red Bull Racing. Ostatecznym zwycięzcą został Sebastian Vettel, który dosłownie na ostatnim kółku wyrzucił w pole position dotychczasowego lidera Jensona Buttona.
Robert Kubica nie był w stanie dotrzymać tempa czołówce. Było jasne, że może walczyć najwięcej o ósme miejsce. Ostateczni został minimalnie wyprzedzony przez Nico Rosberga, a do ósmego kierowcy zabrakło mu około 0,35s. Ostatecznie Polak ruszy jutro z dziesiątego miejsca.
Na tym torze zawsze wygrywał kierowca startujący z pole position. Czy tak będzie i tym razem? Wkrótce się dowiemy.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź