
fot. the sniper![]()
Zła strategia zespołu zaprzepaściła szanse na pierwsze historyczne zwycięstwo zespołu Toyota. Wyścig wygrał Jenson Button, a drugi był Sebastian Vettel. Jarno Trulli był dopiero trzeci. BMW-Sauber po raz kolejny pokazało się ze słabej strony. Obaj kierowcy BMW wyprzedzili tylko Nakajimę!
Wyścig do Grand Prix Bahrajnu nie zaczął się pomyślnie dla kierowców BMW-Sauber, którzy na pierwszym z zakrętów mieli z sobą kontakt. Posypały się części i oba samochodu musiały zjechać na wymianę przedmiego skrzydła.
Dobry start zaliczyli kierowcy Toyoty. Dwaj kierowcy japońskiego zespołu wyjechali na czołowych miejscach - zamienili się tylko miejscami. Timo Glock od tego momentu jechał na przedzie.
Sebastian Vettel, który był dość mocno zatankowany spadł o dwa miejsca na starcie. Wykorzystali to Jenson Button i Lewis Hamilton. Obaj kierowcy stoczyli z sobą walkę o trzecią pozycję i ostatecznie górą był kierowca Brawn GP.
Pechowy start zaliczył także Felippe Massa. Wkrótce po starcie musiał zjechać do Pit-Lane w celu wymiany przedniego skrzydła. Kierowca Williams, Nakajima także zjechał na wymianę uszkodzonego 'nosa'.
Glock i Trulli zgodnie z przewidywaniami jako pierwsi zjechali po wymianę opon i dotankowanie paliwa. Tymczasem na pierwszym miejscu jedzie Jenson Button. Na tym etapie wyścigu widać było, że jedzie bardzo szybko. Jego kolega, Brazylijczyk Barrichello walczył o pozycję z Vettelem.
Odmienna strategia zespołu Toyoty w porównaniu do reszty samochodów sprawiła, że kierowcy stracili swe pierwsze miejsca na korzyść Buttona i Hamiltona.
Rubens Barichello dwukrotnie założył opony z miękkiej mieszanki. Było to spowodowane przez to, że dogonił sznurek trzech samochodów i utknąłby za nimi nadobre.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź