Lewis Hamilton zwyciężył w deszczowym i pasjonującym wyścigu o Grand Prix Belgii i tym samym powrócił na fotel lidera klasyfikacji generalnej kierowców. Obok niego na podium ustawili się Mark Webber i Robert Kubica
Startujący z pole position Mark Webber słabo wystartował i po pierwszym zakręcie spadł na szóstą pozycję. Wyścig prowadził Lewis Hamilton a za nim podążał Robert Kubica i Jenson Button. Wkrótce spadł pierwszy deszcze i na torze zrobiło się ślisko.
Największym pechowcem wyścigu był Rubens Barrichello. Choć sympatyczny Brazylijczyk świętował swój 300. start w Formule 1, to już na początku roztrzaskał swój bolid o tył Ferrari Fernando Alonso i zakończył swój udział w Grand Prix. Hiszpan był w stanie jechać dalej, a na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Zanim jednak kierowcy z czołówki dojechali do samochodu prowadzonego przez Maylandera, Robert Kubica stracił drugą pozycję na zakręcie Eau Rouge. Niewiele brakowało, by spadł na czwartą, lecz jadący za nim Vettel chcąc uniknąć kolizji zmuszony został do wyjazdu kołami na trawę.
Po restarcie Polak nie obronił się przed Vettelem i spadł na czwartą pozycję. Wkrótce Vettel dogonił Buttona i atakował zaciekle. Młodzieńcza fantazja poniosła go jednak zbyt mocno. Utracił kontrolę nad bolidem i uderzył w McLarena. Z samochodu uniósł się dym i było jasne, że McLaren nie będzie kontynuował wyścigu. Vettel natomiast mógł jechać dalej. W tym momencie Kubica jechał na drugiej pozycji.
Największy deszcz spadł na około 10 okrążeń do końca wyścigu. Hamilton, Kubica, Webber i Massa minęli aleję serwisową na oponach typu slick podczas, gdy wszyscy kierowcy za nimi widzieli już dość uślizgów i zdecydowali się po zjazd po opony przejściowe a nawet pełne deszczowe. Lewis Hamilton pierwszy dowiedział się dlaczego. Na zakręcie Rivage wyjechał poza tor, przejechał się po żwirze, prawie pocałował bandę, ale wykręcił i pojechał po opony przejściowe. To samo uczynili Kubica, Webber i Massa. Kubica niestety spóźnił się z dohamowaniem przy dojeździe to swoich mechaników, przez co stracił cenne sekundy i został wyminięty przez Marka Webbera.
Na 37 okrążeniu Fernando Alonso poślizgnął się na krawężniku i uderzył w barierki. To był koniec jego wyścigu. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Wyścig wznowiono na cztery okrążenia przed końcem i czołówka pozostała niezmienna.
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź