Logowanie

Przed Australią - wywiady z członkami BMW-Sauber

Wywiad przeprowadzony na łamach autosport.com w którym udział wzięli kierowcy Robertem Kubica i Nick Heidfeld, dyrektor sportowy BMW-Sauber Mario Theissen oraz główny inżynier Willy Rampf.

Rober Kubica: Z optymizmem upatruję na Grand Prix Australii. Jestem zadowolony z faktu, że sezon wkońcu się zacznie i wszystkie te przedsezonowe spekulacje zakończą się. To będzie bardzo interesujące - zobaczyć, jak konkurencyjni jesteśmy.

Ja ogólnie lubię tory uliczne, więc Park Alberta jest jednym z moich ulubionych. Trzeba tam być bardzo dokładnym. To tyczy się całego przejazdu, trzeba pozostać na konkretnej linii przejazdu.

W tym roku dokładność będzie wyjątkowo istotna i to już od pierwszego zakrętu, gdyż będziemy po raz pierwszy startowali ze znacznie zwiększonymi względem poprzedniego sezonu przednimi skrzydłami. Jestem całkowicie pewny, że będzie to ciekawy wyścig. Dodatkowo Melbourne to bardzo ładne miasto, a ludzie tam stwarzają naprawdę niezwykłą atmosferę dla Formuły 1.


Nick Heidfeld:Patrząc na nadchodzący start w Australii jestem bardzo ciekaw jak zespoły i kierowcy wypadną przeciwko sobie. To czas końca spekulacji, od tego momentu liczyć się będą tylko fakty.

Dużo rzeczy zostało zmienionych względem ubiegłego sezonu i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Jaki efekt będzie mieć KERS i konfigurowalne przednie skrzydło bolidu na wyniki? Co się stanie po starcie, gdy ruszą wszyscy bok w bok z większym przednim skrzydłem po raz pierwszy? Czy wniosek do jakiego doszliśmy w testach, że wyprzedzanie będzie łatwiejsze okaże się trafny?

Ostatnie zimowe testy nie poszły nam tak jak tego sobie życzyliśmy a i tak zaskoczyliśmy wszystkich naszym mocnym występem w Australii. Tej zimy nasze testy poszły naprawdę dobrze i mam nadzieję, że nasze wrażenia potwierdzą wyniki w Melbourne.

Podczas testów musieliśmy zmagać trochę z trudnościami pogodowymi i boję się trochę co będzie w Australii, ponieważ ta moja ulubiona marcowa lokacja potrafi zaskoczyć jesienną pogodą.

dyrektor sportowy BMW Mario TheissenStart sezonu Formuły 1 to prawdopodobnie największe zmiany w regulaminie jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Cieszymy się, że Australia ponownie będzie pierwszym Grand Prix w sezonie. W Melbourne zawsze panuje wyjątkowa atmosfera. Australijczycy z pewnością kochają ten sport i byliby z pewnością oburzeni jakimkolwiek błędem ze strony Formuły 1.

W zeszłym roku Nick Heidfeld zajął drugie miejsce w naszym pierwszym wyścigu w sezonie i mamy nadzieję, że i to będzie dobry start tego roku. Zmierzami we właściwym kierunku z naszym BMW-Sauber F1.09. Obaj kierowcy i inżynierzy powrócili z pozytywnymi myślami z testów. Dodatkowo Nick i Robert zrealizowali w 100% plan symulacji wyścigu bez jakichkolwiek problemów technicznych.

Nasz system KERS będzie gotów do startu w Melbourne. Nasze samochody regularnie wyposażone w ten system brały udział w testach i rezultaty były bardzo dobre. Teraz ważne będzie, aby odpowiednio wyważyć bolid. Z pozytywnej strony kierowcy będą mieć dodatkowe 82 KM do swej dyspozycji przez 6 sekund każdego okrążenia. Jednakże system dodaje wagi i ma to wpływ na rozkłąd masy oraz zużycie opon. Podejmujemy decyzje na podstawie rozmów z kierowcami i pod kontem konkretnego toru.

Naczelny inżynier Willy Rampf: Zawsze jest wiele przewidywań przed startem sezonu, ale tym razem wszystko jest jeszcze bardziej ekscytujące. Zimowe testy dały nam ważne wskazówki, gdzie jesteśmy względem naszych rywali, ale jest ciągle dużo pytań bez odpowiedzi. Powodem niepewności są radykalne zmiany techniczne w regulaminie.

Totalnie nowa aerodynamika ze zmniejszonym znacznie dociskiem, wprowadzenie KERS oraz powrót opon bez bieżników oraz wymóg dwukrotnie większej wytrzymałości silników oznacza, że startujemy totalnie od zera. Uzyskanie jak najlepszych rezultatów pod kontem wykorzystania opon będzie kluczowym elementem w tym roku.

Melbourne jest typem toru, gdzie liczy się przyspieszenie i hamowanie. Hamulce bywają bardzo obciążone i w tych samych momentach wymaga się dużej przyczepności. Poziom docisku mechanicznego jest bardzo niski, szczególnie na rozpoczęciu, ale nie możesz sobie przez to pozwolić na jakiekolwiek błędy w ustawienu samochodu.